I wbrew pozorom to naprawdę ma sens. Na początek Piekarnia Baszta w Czchowie i lokalny klasyk, czyli coś dobrego na drogę.
Bo przecież każda wyprawa edukacyjna powinna mieć odpowiednie paliwo. A potem kierunek: Wierzchosławice.
Tym razem ruszyliśmy śladem człowieka, którego nazwisko zna chyba każdy, ale którego historię warto poznać bliżej — Wincentego Witosa. W Muzeum czekała na nas opowieść o człowieku, który wyrósł z małej małopolskiej miejscowości, a trzykrotnie stanął na czele rządu II Rzeczypospolitej. I właśnie to było w tej historii najciekawsze. Bo Witos to nie tylko premier, polityk i postać z podręcznika. To także Wierzchosławice. Rodzina. Dom. Ziemia. Korzenie.
Odwiedziliśmy również kaplicę Rodziny Witosów oraz miejsce jego pochówku na miejscowym cmentarzu.Tam było już zupełnie inaczej. Bez gwaru. Bez pośpiechu. Bez podręcznikowych definicji.
Po prostu chwila zatrzymania i spotkanie z historią w miejscu, w którym naprawdę się wydarzyła.
Bo historię można czytać. Można jej słuchać. Ale można też po prostu pojechać i zobaczyć ją na własne oczy. I chyba właśnie takie lekcje pamięta się najdłużej.















DOFINANSOWANO ZE ŚRODKÓW PAŃSTWOWEGO FUNDUSZU CELOWEGO Dotacja celowa finansowania ze środków Ministwerstwa Obrony Narodowej Utworzenie Strzelnicy Wirtualnej w Zespole Szkół w Czchowie w Powiecie Brzeskim