Do wakacji pozostało dni.
Do matury pozostało dni.
Dziś jest:
2012-05-21    
Aktualności >> Prace konkursowe uczniów

Prace konkursowe uczniów

 

Praca Karoliny Gagatek – klasa IIIc LO
Wyróżniona  w finale etapu wojewódzkiego Ogólnopolskiego Konkursu Tematycznego „Losy Bliskich i losy Dalekich- życie Polaków w latach 1914-1989.

OCALONE WSPOMIENIA

Lata 30-te ubiegłego wieku to czas, w którym dzieje się bardzo wiele. W modzie królują nowe trendy. Kobieca sylwetka staje się coraz bardziej podkreślona. Zaczęto używać delikatniejszych materiałów i tkanin. Pojawiają się młodzi artyści i poeci. Również e polityce światowej zachodzi sporo zmian: następuje wielki kryzys w gospodarce, we Włoszech panuje faszyzm, w Niemczech nazizm. Wkrótce Adolf Hitler zdobywa władze w Niemczech. W końcu 1 września 1939 roku wybucha II Wojna Światowa – czas, w którym nikt nie był pewny jutra…

Życie codzienne:


Polska była okupowana przez Niemców. W kraju ginęli niewinni ludzie. Panowały surowe zakazy: palenia światła w domach, wychodzenia po zmroku. Wzmagał się głód. Przymusowe kontyngenty na rzecz niemieckich żołnierzy pozbawiały gospodarzy zboża, bydła, trzody chlewnej. Organizowano łapanki – najczęściej pod kościołami. Ludzi wywożona na przymusowe roboty lub do obozów koncentracyjnych, gdzie umierali z wycieńczenia. Robotami przymusowymi często zajmowały się dzieci. Najczęściej nakazywani im prace przy okopach. Każdy dostawał pewną liczbę metrów do odrobienia. Nie było żadnej taryfy ulgowej. Hitlerowcy nie liczyli się z nikim. Nieznajomość języka polskiego była tylko pozorem. W rzeczywistości, za usłyszane choćby jedno niepochlebne słowo na temat niemieckich żołnierzy, karano śmiercią. W okresie wojny każdy dzień to żmudna walka o przetrwanie. Za błahe bowiem przewinienie płacono życiem…



Żydzi:


W okresie wojny III Rzesza podjęła masową eksterminację Żydów, zmierzając do ich całkowitego wyniszczenia. W gettach, niemieckich obozach koncentracyjnych, a wreszcie także na ulicach zginęło ok.6 mln Żydów. W Porąbce Iwkowskiej, niewielkiej wsi należącej do gminy Iwkowa, w czasie wojny mieszkało wielu Żydów. Jednak wkrótce zaczęły się wywózki. Załadowanych na wozy z całym swoim dobytkiem powiezione ich drogą koło domu państwa Serafinów. Pan Józef zapytał jednego z mężczyzn siedzących na wozie, czy nie zostawiłby jego dzieciom poduszek i pierzyny, jednak ten rzucił krótko: „ Z nami dziś, a z wami jutro! ‘’ Jak się później okazało, wszystkich Żydów jadących wozem rozstrzelano w rajbrockim lesie…Podobny los spotykał wtedy także Polaków…
Wkrótce w miejscowości pojawiła się młoda Żydówka, Regina, córka dobrze sytuowanego właściciela ziemskiego z Wojakowej nazwiskiem Riegelhaupt. Przed wojną studiowała medycynę w Łodzi, tam również poznała przyszłego męża Romana Kempińskiego, który był artystą malarzem i muzykiem. Do Palestyny mieli wyjechać 18 września 1939 roku, jednak wojna przekreśliła wszystkie ich plany… Przed wywózką do getta uratowała ją rodzina Jachnów. Dali jej chleba i mleka. To właśnie tego wieczoru Regina urodziła córeczkę Anię. Po kilku tygodniach od Jachnów kobieta wraz z dzieckiem przeniosła się do Marii Pajor, a po kilku miesiącach na nowe miejsce.
O likwidacji getta ojca Reginy powiadomił Jan Jarzmik – sołtys Drużkowa Pustego. Rodzina postanowiła uciekać. Ale liczne patrole na drogach uniemożliwiały wspólną ucieczkę. Pierwsza więc uciekła Regina z córką, Z pomocą przyszedł jej Wincenty Tucznia. Po kilku tygodniach getto przestało istnieć, a ludzi tam przebywających wywieziono do Bełżca… Po wyjściu z getta okazało się, że drogi zostały obstawione przez patrole chłopskie. Jeden z ich zatrzymał Reginę, ale na jej szczęście nie rozpoznano w niej Żydówki. Poprzez następne miesiące kobieta krążyła między trzema miejscowościami. Nocowała u chłopów, których wskazywała Maria Tucznia. Żydówce pomogła również rodzina Serafinów, ukrywając ją w jednej z leśnych Jaskiń. Jedzenie do kryjówki przynosił pan Józef z bratem. Uciec udało się także ojcu Reginy. Jej mąż – Roman – końca wojny nie doczekał. Wraz z kilkoma tysiącami ludzi musiał iść na stację do Gromnika, a stamtąd do Bełżca…
Wkrótce Regina została wypędzona z dotychczasowej kryjówki. Wezwała na pomoc brata Zygmunta. Po kobietę przybył zaprzyjaźniony Andrzej Piechnik (nagrodzony medalem „Sprawiedliwy wśród narodów świata”), który ukrył ja w bunkrze, gdzie schronienie znalazło w sumie czternastu Żydów. Na miano bohatera zasługuje również nastoletni syn Jaroszów, Józef, który przynosił do kryjówki jedzenie. Chłopiec musiał wysilać swoją wyobraźnie, aby kupowane przez niego duże ilości jedzenia nie zaczęły wzbudzać podejrzeń. Wkrótce kryjówka została zdemaskowana. Piotr – syn jednego z gospodarzy chciał ją wydać. Wtedy brat Reginy udał się do matki chłopaka, ta zawezwała syna i powiedziała krótko: „ Jeśli ich wydasz, to jak tu stoję, tak przebiję Cię widłami.” Piotr odpuścił. Mniej szczęścia miała brat szwagra Reginy, Izaak Tauger. Do rodziny, w której się ukrywał, wpadli bandyci, mężczyznę obrabowano z kosztowności i zabrano na posterunek niemiecki. Podczas ucieczki schwytanemu Taugerowi pokaleczono ręce nożami i przywiązanego do wozu powleczono do miasta. Oprawcy dowlekli strzępy trupa.
W piwnicy u Jaroszów grupa Żydów spędziła w sumie dwa lata . Mojżesz Riegelhaupt przy pierwszej okazji wyjechał do Izraela – tam też zmarł. Córkę Reginy - Anię – czekały ciężkie chwile. Nauczycielka nie chciała przyjąć dziewczynki do szkoły z powodu braku metryczki urodzenia. Regina zawsze powtarzała córce, że na świat przyszłą w getcie, jednak byłoby to sprzeczne z wersją Ludwika Jachny, który twierdził, iż Ania przyszła na świat w jego domu. Getto – jako miejsce urodzenia Anny Kempińskiej – potwierdza metryczka odnaleziona w Czchowie. Nigdy nie dowiemy się skąd w takim razie wzięła się wersja pana Ludwika, bowiem nie żyje on od prawie trzydziestu lat. Po wojnie Regina Kempińska zamieszkałą w Nowym Sączu. Rozważała możliwość wyjazdu do Izraela, jednak nie odważyła się na takie rozwiązanie. W Polsce i utrzymywała się ze sprzedaży majątku pozostałego po ojcu. W jej mieszkanku w Nowym Sączu odwiedziła ją pani Kazimiera – córka pana Józefa Serafina, a obecnie moja babcia. Do dziś bardzo miło wspomina tę wizytę. Również pan Aleksander Jachna pamięta, że Regina często bywała na różnych uroczystościach u osób, którym zawdzięcza życie. Przykładem jest tu wesele, podczas którego doszło do bójki. Ranny został Janek Serafin. Żydówka fachowa zajęła się młodym mężczyzną i wezwała karetkę, która jak na tamte lata bardzo szybko przyjechała. Kobieta zmarłą w lipcu 1996 roku i pochowana została na cmentarzu w Nowym Sączu. Jej córka mieszka w Polsce i prawdopodobnie żyje do dziś. Wyszła za mąż za oficera wojska. Natomiast córka pani Anny mieszka w Izraelu, lecz jest częstym gościem w Polsce.

Wyzwolenie :


Gdy zbliżał się front, wszyscy byli szczęśliwi, że zostaną wyswobodzeni. Jednak szczęście ludzi nie trwało długo. Podczas rozbierania kopca z burakami pan Józef zauważył na niebie samoloty: „Ruscy ‘’- pomyślał. Po kilku minutach zaczęli bombardować pole, na którym wraz z dziećmi rozbierał kopiec. Rosjanie wzięli ich za ukrywających się hitlerowców. Mała Marysia, dziesięcioletnia dziewczyna wysłana do stajni przez gospodynie, u której była na służbie, miała wówczas na głowie czerwoną chusteczkę w czarne kropki. Schowani pod strzechą niemieccy żołnierze, chcieli ją rozstrzelać za rzekome dawanie wrogom znaku, o ich miejscu pobytu… A to tylko z powodu chusteczki, którą w tym dniu dziewczyna miłą na głowie. Jak dzisiaj mówi: „ Ja, dziesięcioletnie wówczas dziecko nie miałam pojęcia o symbolice kolorów na mojej chusteczce”.
U Serafinów Porąbce Rosjanie w stodole trzymali swoje czołgi i broń. Tam tez nocowali i stołowali się. W wolnych chwilach ruszali do wsi na dzięki, które często gwałcili. Julka Serafinówna tak bardzo spodobała się jednemu z żołnierzy, że chciał ją zabrać. Jednak siostry przechytrzyły mężczyznę i ukryły dziewczynę w szafie.
Po wojnie w Polsce długo jeszcze panował głód i nędza. Zginęło bardzo dużo niewinnych ludzi, również dzieci. Wiele miast potwornie zniszczono Ich odbudowa trwała od kilku do kilkunastu lat.

 

Dziś:

Choć od opisanych zdarzeń minęło prawie siedemdziesiąt jeden lat, nie są one chętnie wspominane. Osoby, które przeżyły wojnę, o wszystkim, co się wtedy działo wolałyby zapomnieć .Jednak obowiązkiem nas – młodych Polaków jest poznanie historii swojego kraju, ponieważ bez jej znajomości nie jesteśmy nic warci.
Każde, nawet najmniejsze wspomnienie naszych dziadków jest w dzisiejszych czasach na wagę złota…




 

 


Bibliografia:


PAŁOSZ, Jerzy: Twarze z wyblakłych fotografii// Gazeta Krakowska – 8 grudnia 2006, nr 286
PAŁOSZ, Jerzy: Odyseja 1942// gazeta Krakowska – 6 października 2066
Wywiady przeprowadzone z :
- babcia – Kazimierą Kluska z Serafinów
-ciocią – Marią Orlik